e-migracja e-mki

Let's blog


Link3489 04.05.2007 :: 14:32 Komentuj (2)

Zycie w Irlandii uczy, ze chronologia wydarzen, nawet w biznesie, nie jest niezbedna, zeby byc zadowolonym i odnosic sukcesy. Osoby nerwowo trzymajace sie narracji linearnej (w koncu zycie plynie nam do przodu, a nie wstecz!) sa postrzegane jako archaiczne, out of date, niedopasowane po prostu. Tak wiec – na retrospekcje pierwszych tygodni zycia na wyspie przyjdzie jeszcze czas.

Kilka dni temu uczestniczylam w konferencji , na ktorej dowiedzialam sie, ze pisanie bloga to bardzo nowoczesne i polecane narzedzie marketingowe do budowania sily marki. Business bloging is a must, a jesli nie mozna nas wygooglac (bo slowo „google” jest juz czasownikiem, gdbyscie przegapili ten fakt), to znaczy, ze nie istniejemy. Pomyslec, ze jeszcze niedawno mowilo sie to samo o telewizji : )

Blogi pisza Bill Marriott i Bill Gates. Nie jestem pewna, czy Bill Clinton tez? Blogomania opanowala biznes, media, polityke. Myslalam, naiwnie, ze to signum temporis - ludzie w czasach zarazy zwanej samotnoscia zapragneli byc blizej siebie, otworzyc sie przed nieznanymi bracmi i siostrami. Wspaniala technologia umozliwila nam rewolucje podobna do tej z lat 60-tych ubieglego juz wieku. Z ta roznica, ze zamiast biegac nago z kwiatami we wlosach, grupowo konsumowac LSD i bezproduktywnie kontestowac – siedzimy w zaciszu wlasnych domow i pracowicie stukajac w klawiatury – otwieramy dusze. Dusze nastepnie wedruja do ogolnoswiatowej sieci (world wide web) i kazdy moze je tam zlowic, ewentualnie kupic, poznac, a moze i pokochac? Z dusza mozna korespondowac (napisz do mnie, ksiega gosci, wyslij wiadomosc), mozna ja odwiedzac, zapisac w ulubionych, polecic znajomym. Niebo ma adres www.www.www.

I tak sobie marzylam, ze nastala era otwartosci, szczerosci i milosci. Kazimierz Marcinkiewicz to brat-lata (jak moglam nie glosowac na jego partie?!), Ryszard Czarnecki – ostatni sprawiedliwy (tyle zaslug w Europarlamencie), Michal Wisniewski – autentyczny talent (musze na nowo przemyslec jego teksty). Ha, a tu mi nagle mowia, ze bloging to tylko narzedzie marketingowe. Blog ma miec strategie i etykiete. Ma dostarczac korzysci. Jesli pisze go ja, e-mka, to mam pisac tak, zeby od razu bylo wiadomo, ze jestem liderka mysli (a thought leader). Powinnam ujawnic swoje imie i nazwisko – inaczej nie zbuduje marki personalnej. Mojego bloga maja kochac przegladarki internetowe (czyli mam tez byc swatka). Nie wolno mi zmarnowac jego potencjalu, powinnam pisac regularnie, bo inaczej strace wiarygodnosc i klienci nie bede kupowac moich produktow. Nie powinam jednak ujawniac zadnych sekretow, bo moge wprawic kogos w zaklopotanie i zle mu sie bede kojarzyc. Absolutnie nie wolno wprawiac w zaklopotanie! Najlepiej, zebym stworzyla swoja polityke blogowania, to bede wiedziala, o co mi chodzi. Blog powinien tez miec atrakcyjny wyglad, bo wiadomo – jak cie widza, tak cie pisza (czyt. jak cie pisza, tak cie widza).

Chyba bede musiala zaczac pisac bloga sluzbowego, inaczej moja firma nie odniesie sukcesu. Jak uciagne dwa blogi? Musze ulozyc o sobie haslo w wikipedii, wkleic moje zdjecia do flickr-a, opisac kariere zawodowa w LinkeIn-ie i nagrac kilka podcastow, ktore mozna skopiowac do iPoda. Uff, dobrze, ze poszlam na te konferencje, inaczej nadal mialabym przesady. Mam nadzieje, ze dostarczam Wam jakichs korzysci : ( ? Jesli nie, to usuncie mnie z ulubionych.


Ty też możesz pisać!

Kategorie

Irlandia FOTO(7)
Alfabet postaci(2)
Dzienniczek(2)
PocztĂłwki sentymentalne(2)

Archiwum

2012
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
2010
2009
2008
2007

Zaglądam tu:

doko fotolog
potejstroniewisly
cyniczny blog na obczyźnie
MBA in China

Napisz do mnie


298438

Odwiedzili mnie

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl